niewątpliwie odejście Lauriego zabiłoby serial, bo to ostatecznie "Dr House", a
nie "Dr House bez dra House'a", ale ja tam wolałabym zobaczyć Lauriego w jakichś
innych rolach jeszcze, a nie na wózku inwalidzkim albo faktycznie o kuli

cóż,
miejmy nadzieję, że jeśli zrezygnuje, to scenarzyści jakoś to ładnie wplotą i
zamkną serie...