Skomentuj:
Komentarze (29)
-
Fajnie. Wchodzę sobie, żeby poczytać o waszym spojrzeniu na finał, a natykam się na spojlery o 4 serii. Oficjalnie wymazuję tą stronkę z ulubionych.
-
Nienawidzę Jenny, nienawidzę Jenny, nienawidzę Jenny! Wiem że zostanę zminusowana, ale szczerze nie wiem co wy w niej widzicie. Pomijam fakt że w prawie każdym odcinku wygląda jak potwór to jeszcze dostaję taką rolę, że głowa mała. To mógł być piękny sezon, ale ona go zepsuła. Tęsknię za tą niewinną i grzeczną Jenny z pierwszego sezonu. Mam nadzieję że ktoś wpadnie na petycje o zwolnienie jej z serialu, wtedy na pewno się dołącze.
-
Według mnie finał 3 sezonu był jednym z najlepszych, ponieważ działo się wiele ciekawych akcji (np.ciąża Georginy), ale nie jest pocieszona tym, że Chuck został postrzelony, szczególnie teraz kiedy chciał (prawdopodobnie) oświadczyć się Blair :( Podobno ma przeżyć, ale skąd jak wszyscy wiemy 'Plotkara' jest nieobliczalna.
-
Miedzy Chuckiem i Serena w ogole nie iskrzy, gdyby ich polaczylu, to byloby co najmniej dziwne. Chociaz dziwny jest tez fakt, ze oni spali chyba z calym miastem, a wlasnie ze soba nie. Przynajmniej nie przypominam sobie.
Serena przy Nate'cie kompletnie przybladla i zmienila sie w jakas dziewieciolatke (caly ten watek z ojcem), ona raczej pasuje do Dana, przy nim byla pelna zycia, on zreszta tez (V. zostan na Haiti!). Zreszta, cos znowu do niej czuje, wiec kto wie. -
Jak dla mnie to Jenny (wspolnie z Blair) trzymaly ten trzeci sezon. Reszta postaci wypadla mniej lub bardziej blado. Jenny to postac, ktora ewoluowala, historia zatoczyla kolo, na poczatku serialu byla przestraszona dziewuszka, ktora Chuck napastowal, a teraz sie po prostu dopelnilo. Szkoda, ze akurat, gdy Chuck oswiadczal sie Blair, ale przynajmniej bedzie dzieki temu ciekawie w kolejnym sezonie.
Ja lubie Jenny od samego poczatku i bardzo by mi jej brakowalo w serialu, a co do charakteru, to dziwne by bylo, gdyby dzika natura Rufusa z mlodosci nie odnalazla sie w ktoryms dziecku,
Zreszta juz nie moge sie doczekac starcia J. i B., gdy ta pierwsza wroci do miasta. Oj bedzie sie dzialo :)
Natomiast bardzo, ale to bardzo nie podoba mi sie fakt, ze zmarnowano taki swietny cliffhanger. I zle poprowadzono watek Doroty i Wanii, mial on duzo wiekszy potencjal. -
chuck i serena nie mogą być razem, bo są rodzeństwem. (na papierze, nie tak jak serena i dan ;))
-
Moim zdaniem to był najgorszy z finałów GG i jeden z gorszych odcinków w ogóle.
On powinien być zwieńczeniem sezonu, rozwiązaniem wszystkich najważniejszych wątków. Tymczasem w poprzednim odcinku rozwiązała się kluczowa intryga ostatnich odcinków, a teraz oglądaliśmy reperkusje po tych wydarzeniach np. w postaci wątku Dan & Serena & Nate, co by bardziej pasowało na pierwszy odcinek nowego sezonu. Już nie mówiąc o tym, że było to koszmarnie nudne, poza tym już to widzieliśmy.
Reszta odcinka to chaotyczne nagromadzenie shockerów, które ani zbyt świeże nie są (Georgina) ani specjalnie do serialu nie pasują (postrzelenie Chucka).
Wątek Chucka i Blair też już męczący, na początku nam się wydaje, że mamy powtórkę z poprzedniego finału, więc żeby się nie powtarzać dorzucimy do tego Jenny i wszystko się rozsypie.
Przez chwilę miałam nadzieję, że scena w szpitalu kiedy się to wydaje ma potencjał na dobry, dramatyczny moment, będzie jakaś oczyszczająca kłótnia, ale szybciutko się skończyło. -
A dla mnie najlepszy Jest Chuck i Blair... Według mnie szkoda, ze sie rozstają...
-
marud - Dokładnie, Serena czasem potrafi nieźle podnieść mi ciśnienie. Jest potwornie naiwna i wyolbrzymia swoje problemy. Całym sercem "kocha" każdego z kim sypia, a sypia z wieloma. Jej związek z Natem opierał się wyłącznie na seksie, odkąd przestali ze sobą sypiać ich relacje się pogorszyły i "wielka miłość" nagle się ulotniła. Ciekawe kto (nie sądze żeby była z Danem po tym, co wymyśliła Georgina) będzie następny w jej kolekcji, Chuck? A apropo Chucka to taka troche męska dziwka, miał już każdą dziewczynę na Upper East Side oprócz Sereny, pewnie to tylko kwestia czasu, znając Serene. Nie rozumiem dlaczego postać Jenny wzbudza tak negatywne uczucia. Jak dla mnie ona była siłą napędową sezonu. Pośród "starego małżeństwa" Blair i Chucka, wiecznie napalonych Sereny i Nate'a oraz Dana i Vanessy, których największym problemem jest, które z nich powinno wziąć udział w konkursie recytatorskim, Jenny była fajną alternatywą. Mam nadzieje, że pojawienie się Georginy zrekompensuje mi brak Jenny. Co do Chucka, niech sobie znajdzie porządną dziewczyne, która w końcu się za niego weźmie. Dla Dana też potrzeba jakiejś fajnej, zabawnej dziewczyny. W ogóle to nie mam pojęcia czemu większosć osób nie darzy Dana zbytnią sympatią. Szkoda, bo fajny z niego facet, dojrzały i z poczuciem humoru. Szczerze, wolę to niż tych napaleńców, Chucka i Nate'a.
Szkoda, że w tak beznadziejny sposób pozbyli się z serialu Damiena. -
najgorszą postacią nie jest ani Jenny, ani Vanessa, tylko Serena, która, jak Blair dobrze powiedziała, ma ciągle wakacje, i przez nadmiar wolnego czasu wyolbrzymia swoje problemy. i sama nie wie, czego chce. drugą najgorszą postacią po niej jest jej odwieczna miłość, Dan. ble.
-
Finał super najlepszy z finałów seriali jakie teraz oglądałam (prywatna praktyka, OTH, Gotowe na wszystko) Cieszę się że Jenny już nie będzie "biedna" poszła z Chuckiem z własnej woli, a później Zrobiła z siebie to najbiedniejszą skrzywdzoną przez wszytskich:/
-
Muszę przyznać że finał mnie zaskoczył,ale bardzo pozytywnie, szczególnie Georgina(to było mocne!), a co do Jenny, mimo ze dzieki niej cos się działo to było jej trochę za dużo.Po mocnym zakończeniu, mam nadzieję na ciekawy czwarty sezon!
-
Czemu "miejmy nadzieję, że Jenny nie wróci" ?? Co to ma być ? xD Przecież, dzięki Jenny coś się działo! Ja oglądam GG nie ze względu na piękną i rozkwitającą miłość między tymi samymi bohaterami, a dla skandalu, jaki w tym sezonie wywoływała Jenny. Od 1 sezonu lubię Jenny i mam nadzieję, że szybko wróci... Związek Chucka i Blair robi się już nudny, więc szczerze miałem nadzieję, że będzie coś między Jenny a Chuckiem :D A wątek z Dorotą (rodowitą polką, która miała kilka kwestii po "polskiemu" :D) i Vanyą był bardzo sympatyczny, nie było jakoś super śmiesznie, ale było ok :)
-
Tylko dzięki Jenny było ciekawie i każdy to powinien przyznać. Z niecierpliwością czekałam na kolejne odcinki tego sezonu. Nate & Serena - nudy! Czekam tylko na powrót J. Mam nadzieje, ze się zmieni i będzie taka jak dawniej.
-
Powinnam to przeboleć ale nie moge tacy ludzie jak Chuck i Jenny nie wiem zero szacunku do siebie. Oboje zrobili to z smutku odrzucenia samotności? Kompletne bzdury. Uważam, że beznadziejnie to wymyślili ale oczywiście w Plotkarze wszyscy musieli ze sobą spać brakuje jeszcze tylko Blair i Dan'a, Sereny i Chucka. Żenua.
-
Głupia mała ździra Jenny jak zawsze wszystko zepsuła mała małpa szkoda mi Blair bo jak zawsze przez Chucka dostaje po tyłku. Dan też jak zawsze pojawił się tam gdzie nikt go nie chce i wszystko razem ze swoją głupiutką siostrą popsuł.
-
Zakończenie mocne. Wiemy, że Chuck przeżyje, ale konsekwencje jego postrzału mogą być różne. Może się pogodzi z B. albo i nie. Jestem ciekawa tych odcinków w Paryżu. A serial zmienił się, bo nie są już w szkole, tylko na studiach. Zmieniły się problemy. Ale i tak jest ciekawie. Chociaż kilka nowych intryg B. by nie zaszkodziło ;D
-
z całego serca nienawidzę Jenny, ale plus dla chocolatediet za spostrzeżenie, że każdy serial potrzebuję jedną czarną owcę :) moim zdaniem o wiele lepiej, że jak na razie wypadła Vanessa, która potrafiła tylko wzdychać i chodzić w te i spowrotem. :) Jenny przynajmniej coś namieszała :)
-
Wow! świetny finał! Naprawdę "Plotkara" to świetny serial. Ale czy ten serial bez Jenny będzie taki sam. W końcu każdy serial powinien mieć jakaś wkurzającą postać:)
-
nie trawie Jenny i niech się nie dziwi, że nikt jej nie lubi, ma to na własne życzenie. liczę, że ta postać za szybko się nie pojawi.
-
Moim zdaniem finał był tak beznadziejny jak cały ten sezon. Był nudny i strasznie mi się dłużył. Stanowczo za dużo czasu poświęcili nudnemu wątkowi Chucka, Blair i Jenny! A ten cliffhanger na koniec kompletnie niepotrzebny :P.
-
mam nadzieję, że Jenny bardzo szybko powróci. Jest jedną z moich ulubionych postaci. Za to bez Vanessa jest niepotrzebna i irytująca.
-
Nie uśmiercili Chucka. Były spoilery, że jego postrzelenie polepszy stosukin z Blair, czy jakoś tak. I Westwick ma kontrakt.
-
czytałam że jeśli chodzi o Chucka to możliwe jest ze był on najpierw w Paryżu potem w Pradze chociaż wtedy jakoś czasowo się zagubili. Troche dziwne gdyby uśmiercili Chucka.. A tak to chyba już nie będę oglądać kolejnej seri.. Tylko denerwują bo porównując do 1 sezonu to całkiem inny serial
-
Ja też już nie mogę znieść Jenny, najbardziej żenujące było, jak się dołowała, że nikt jej nie lubi, a przecież miała to na własne życzenie! Jej wątek był irytujący
-
A jeszcze do tego, że Jenny się wygadała, to po pierwsze gdyby ie Eric siedziałaby cicho, po drugie możemy być jej i jemu wdzięczni, bo gdyby B. się zgodziła, a potem dowiedziała (powiedzmy, że kilkanaście odcinków później), to byłoby jeszcze gorzej i na B&C byśmy już nie mogli liczyć.
-
Bez Vanesski będzie super. A co do Jenny, to mam obawy, że będzie nudno bez niej. I właśnie niech szybko wraca, bo bez niej GG będzie katastrofą, przez słabszą część tego sezonu tylko ona miała ciekawe wątki, możecie jej nienawidzić, ale jednak Plotkara bez niej będzie beznadziejna. W każdym razie Dan & Serena wracają, Chuck postrzelony, co wskazuje też na jakieś sceny Blair & Chucka, koniec Nate'a & Sereny to koniec najnudniejszych scen w całej GG, miejmy nadzieję, że nas nie zanudzą kłótniami Lily & Rufusem i... 4 sezon może jednak być podobny do 1. A jeśli Jenny wróci na prawdę odmieniona to ja czekam z niecierpliwością na wrzesień.
-
Już nie mogę się doczekać na odcinki bez Jenny! Wkurza mnie strasznie, zresztą jak sama Taylor Momsen i jej wiecznie wyglądające na brudne włosy ;) Końcówka z Georginą była genialna! Nie mogę się doczekać następnej serii.
-
ośmielę się zgodzić:)
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX





