news

Szczere do bólu wyznanie producenta Lost: serial się kończy, bo...

07.01.2010 11:32
A A A Drukuj
Lost - plakat promujący 6. serię
Różne plotki krążyły na temat przyczyn zakończenia "Zagubionych". A to mówiono, że od początku planowano tylko sześć serii, a to, że tak być musiało ze względu na ogólny koncept serialu. Złośliwi twierdzili z kolei, że "Lost" kończy się, bo twórcom zabrakło pomysłów na kontynuację fabuły. I to, jak się okazuje, właśnie ci złośliwi mieli rację. Przyznał to oficjalnie jeden z twórców serialu, Damon Lindelof. "Wyczerpała się nam kreatywność", powiedział w wywiadzie dla Hollywood Reporter.

Ostatnia, szósta seria "Lost" zakończy się w 2010 roku. To pewne i nieodwołalne. Tym bardziej, że scenarzyści i producenci naprawdę nie wiedzieliby jak ciągnąć serię, aby nie straciła sensu i jakości. Producent nie pozostawił złudzeń - kontynuowanie serialu byłoby dla niego zabójcze. Dla niego i jego legendy najlepszego serialu sci-fi ostatnich lat.

 

Lindelof nie tylko zresztą przyznał się do braku pomysłów. Dodał także, że zdaje sobie sprawę z faktu, że ostatnie odcinki nie były już tak dobre jak wcześniejsze, a część z nich powstała na siłę:

Byłoby naprawdę fajnie spojrzeć w przeszłość i powiedzieć sobie - uwielbiam każdy odcinek tego serialu i każdy jest dokładnie taki, jaki chcieliśmy żeby był. Niestety, są gów***ne odcinki, które chciałbym żeby nigdy nie powstały. Gdybyśmy ich nie napisali, bylibyśmy dziś w całkiem innej sytuacji, a tak wyprztykaliśmy się z pomysłów, utknęliśmy. Dopiero wtedy stacja zrozumiała to co mówiliśmy od jakiegoś czasu - że potrzebujemy określić jasno datę zakończenia serialu. Po sześciu latach wciąż nadajemy serial, który nie jest już taki jak na początku (jeśli chodzi o oglądalność), choć wciąż sobie radzi i musimy go skończyć, bo zaczęliśmy obniżać poziom.

 

Dość szczerze, co?

 

 

Kaja

 

 

 

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (27)

  • rep

    Oceniono 1 raz -1

    blacke - zgadza się, przed The Constant pojawiały się motywy niezbyt realistyczne, ale miałem nadzieję na jakieś oryginalne ich wyjaśnienie. Dodanie oklepanych motywów rodem z hardkorowego s-f jest, jak dla mnie, pójściem na łatwiznę. To trochę tak, jak w filmach / serialach, w których bohater robi się coraz silniejszy (Dragon Ball chociażby : ) - przeskoczenie na wyższy poziom może wyjaśnić pokonanie każdego, nawet mega-silnego wroga. Tak samo tutaj - wyjaśnienie najbardziej zakręconych zagadek uzyskano przez przeskoczenie na wyższy poziom s-f. Twórcy zdjęli sobie ograniczenia i poszli w kompletną abstrakcję. Pytanie tylko, czy o to chodzi? To naprawdę żadna sztuka, wyjaśnić wszystko za pomocą nieokiełznanej fantastyki, natomiast ja, jako widz, oczekiwałem czegoś bardziej ambitnego. A co do bredni, o których pisałem - same (beznadziejnie zrealizowane) podróże w czasie, to raz. Motyw Jacoba i jego kolegi, to dwa. Teksty typu "...bo wyspa ci nie pozwoli!", to trzy. Koło do sterowania wyspą, ukryte w piwnicy. Matka Farradaya z jej kretyńskim wahadłem do znajdowania wyspy. Długo by można wymieniać.

  • sissy

    Oceniono 5 razy 1

    Wg mnie:
    Pierwsza seria jest bardzo dobra
    Druga jest genialna
    Trzecia i czwarta są słabsze – lanie wody i przedłużanie serialu na siłę
    Piąta seria dorównuje drugiej, jest świetna
    Po szóstej oczekuję, że będzie najlepsza – oby:)

  • blacke

    Oceniono 7 razy 3

    rep - Ta... potwór z dymu, wyleczone rak, bezpłodność i paraliż, stada duchów... czysty realizm! Podróż w czasie nie jest oryginalnym pomysłem, ale co w dzisiejszych czasach jest? Rozbitkowie na wyspie? ;) Zabawy z czasem są tutaj naprawdę świetnie realizowane. Przyjmują ciekawą formułę (swoisty flashback w "The Constant" czy futurospekcje w czwartym sezonie), prowadzone są z żelazną konsekwencją, ale jednocześnie i z odpowiednią finezją ("zabić Hitlera"). Nie za bardzo widzę w czym widzisz "nieumiejętność kręcenia sf". Jakieś przykłady? Jakieś przykłady "bredni"? Ciekawa też jestem o jakich "zapowiedziach szóstego sezonu" piszesz, bo generalnie to mało póki co ujawniono. Czwarty, a szczególnie piąty sezon to było odrodzenie tego serialu po okresie, gdzie stał się tylko otoczką nudnego jak flaki z olejem i marnie zaprezentowanego trójkąta miłosnego.

  • bhalthazhar007

    Oceniono 5 razy -3

    kiedyś trzeba skończyć... a co do obniżania poziomu z odcinka na odcinek to szczerze zgadzam się z tym co mówił pan lindelof

  • rafaeel

    Oceniono 3 razy 1

    Sf dało scenarzystom 1 ważną możliwość - opisywanie wyspy i dziwnych związanych z nią wydarzeń na 1000 rożnych sposobów. Zauważ że to nie rozbitkowie wchodzą do wehikułu czasu ale wyspa się przemieszcza(może nie chce zostać zauważona przez świat,"ucieka") całkowite zmienienie serialu w sf było by wtedy jak np. tłumaczyli by ze coś jest sprawka kosmitów itd, a tak cały czas jest wiele teorii jak to się skończy co jest czym spowodowane - elementy sf nie przesadzają o braku reali styczności całej fabuły.

  • rep

    Oceniono 7 razy -7

    blacke - ja tam nie uważałem Losta za serial s-f, wydarzenia z pierwszych sezonów były niezwykłe, ale dałoby się je wyjaśnić w o wiele bardziej prawdopodobny sposób. Podróże w czasie? No proszę was - co w tym oryginalnego? Żeby to jeszcze było przedstawione w jakiś ciekawy sposób, to może jeszcze by uszło w tłumie. Niestety, twórcy Losta od czwartej serii co i rusz udowadniają, że nie potrafią kręcić s-f. rafaeel - jest sporo niewyjaśnionych kwestii, ale te, które ostatnio wyjaśniano, też zostały "odfajkowane" przez idiotyczne fantastyczne wkręty, vide Jacob i jego kolega. Brednia brednię goni, można powiedzieć - a zapowiedzi sezonu szóstego pozwalają przypuszczać, że będzie to istny festiwal absurdu. Żeby nie było wątpliwości - obejrzę to do końca, a nuż mnie zaskoczy, ale oczekiwania po sezonach 4 i 5 mam bardzo małe.

  • rafaeel

    Oceniono 7 razy 3

    mathys i rep - W Lost nadal jest kilka niewyjaśnionych kwestii dotyczących np Dharmy które z sf nie maja nic wspólnego. Potrzebna była fantastyka żeby świetnie wytłumaczyć dlaczego wyspa jest tak szczególna - uzdrawia ludzi, nie można jej opuścić itd poza tym słusznie tu zauważono że już od początku serialu pojawiają się niewytłumaczalne zjawiska jak np potwór.

  • dobos

    Oceniono 3 razy 3

    Po sukcesie dwóch pierwszych serii ABC chciało ciągnąć ten serial jak najdłużej podczas gry scenarzyści mieli już konkretny pomysł co ma być w serialu i jak go skończyć. Na początku 3 serii zamknęli bohaterów w klatkach bo ten wątek można było w miarę łatwo przedłużać ale właśnie wtedy poziom zaczął się obniżać i spadła oglądalność. Pierwsze 6 odcinków zostało dość chłodno przyjęte i producenci podjęli ze stacją negocjacje aby ustalić datę końcową. Na początku miało być 5 sezonów każdy po 24 odcinki ale ostatecznie zdecydowano że będzie 6 sezonów. Szczegóły ustalano podczas gry kręcono 9 i 10 odcinek dlatego są one dość słabe. Ale jak już datę ustalono od 11 odcinka poziom zaczął rosnąć. I to raczej o obniżenie poziomu 4 serii chodzi a nie całego serialu :)

  • plugawy

    Oceniono 3 razy 1

    Też czytałem tą wypowiedź w trochę innej wersji. Generalnie nikt nie jest ideałem - scenarzyści Lost tym bardziej, ale fajnie że są tego świadomi i znają swoje słabości :)

  • pandzia815

    Oceniono 8 razy -4

    ŚWIĘTA RACJA! JAK MIŁO, ŻE DAMON TO ZAUWAŻYŁ.

  • blacke

    Oceniono 9 razy 7

    mathys i rep - jak dla mnie "realistyczność" Lost kończy się w momencie śmierci pilota. Próby realistycznego tłumaczenia potwora to dopiero byłoby naciąganie. SF rządzi się swoimi prawami i rozwiązanie w ich ramach jest równie, a może i bardziej fascynujące i pozwalające na kombinacje i domysły. Oczywiście dla kogoś, kto lubi ten styl. A jak nie lubi - to nie ma sensu oglądać serialu, który OD POCZĄTKU pomyślany był jako serial fantastyczny.

  • rufus108

    Oceniono 16 razy 8

    Ciekaw jestem jakie jest źródło tego artykułu, bo ja czytałem wywiad z panem producentem gdzie te słowa padły, ale w innym kontekście niż zostały tu przedstawione. Damon owszem powiedział, że niektóre odcinki były bezsensowne, ale dzięki takim odcinkom nagle powstawały genialne epizody. I doczepię się jeszcze do jednego zdania: "Ostatnia, szósta seria "Lost" zakończy się w 2010 roku. To pewne i nieodwołalne" - tak to pewne i nieodwołalne od ponad 3 lat, scenarzyści nigdy nie mieli zamiaru przedłużać serialu, od kiedy znana jest liczba sezonów oni mają rozplanowaną akcję, aby tak to się skończyło. To nie są scenarzyści House'a, którzy na poczekaniu wymyślają chorobę psychiczną doktorka byleby tylko nie stracić widzów. ;/

  • blacke

    Oceniono 5 razy 3

    Mówiąc o słabszych odcinkach producent nie ma na myśli odcinków ostatnich, a te, które powstały przed ustaleniem końca serialu. Czyli generalnie trzeci/czwarty sezon. Wówczas rzeczywiście czuć było pewne przeciąganie. Nic w tym dziwnego - nawet mając zaplanowaną końcówkę (czy ją mieli czy nie nigdy się nie dowiemy) nie można ku niej zmierzać nie wiedząc KIEDY ma nadejść. Więc środek serialu to pewne wypełniacze. Swoje znaczenie miał też pewnie strajk scenarzystów. Piąta seria powstawała już z wyznaczonym końcem, więc serial ponownie nabrał kierunku. Sumarycznie lepiej byłoby, gdyby całość zamknąć w pięciu sezonach, sezony 3 i 4 kondensując do jednego.

  • w.

    Oceniono 10 razy 2

    A wg mnie sezon5 był dobry, szczerze ja nie lubię właśne 1 sezonu. Dobrze, że się kończy, bo jeszcze by stał się tak nudny jak np. House. Zresztą, przecież zakończenie było planowane od dawna, miało być w ogóle tylko 5 sezonów, ale przez strajk chyba trochę odcinków dodali i 4 i 5 sezon "dali" mniej odcinków. Mój angielski jest słabszy niż powinien, ale ten wywiad zrozumiałam i tak jak ktoś wcześniej zauważył został źle ziterpetowany...

  • misiokles

    Oceniono 5 razy -3

    Zobaczymy, czy twórcom starczyło pomysłów by w 6 serii domknąć wszystkie wątki, rozwiązać wszystkie zagadki i połączyć wszystko w logiczną całość. Mam obawy, ale niech im będzie.

  • alias

    Oceniono 6 razy 6

    E nie, akurat 5 sezon był świetny, serial poziom tracił wcześniej, a potem się podniósł. Ale ciągnąć tego w nieskończoność nie miałoby sensu - co pokazał ostatni sezon Prison Breaka, który był totalną kompromitacją scenarzystów.

  • rep

    Oceniono 24 razy -6

    mathys - otóż to, sf to było najgorsze co twórcy mogli zaserwować Lostowi. Nie wiem jak was, ale mnie strasznie jarało rozkminianie tego, co się dzieje na wyspie - możliwości były ograniczone przez znane nam realia, więc przez dość długi czas wierzyłem, że twórcy musieli naprawdę świetnie to wszystko obmyślić. Potem dostałem Constant i kiczowate podróże w czasie - i się skończyła zabawa, bo skoro wszystko jest możliwe, to nie ma sensu kombinować. Cokolwiek teraz wymyślimy, za chwilę może zjawić się UFO, przybysz z równoległej rzeczywistości albo piaskowy ludek. W ten sposób można wyjaśnić każdą, nawet największą bzdurę, pytanie tylko, czy o to właśnie chodzi, żeby robić z niezłego serialu film fantastycznt klasy B?

  • mathys

    Oceniono 21 razy -5

    rafael bzdury gadasz... sf w LOST to największa pomyłka. Teraz wszystko twórcy mogą wytłumaczyć zjawiskami paranormalnymi i serial traci swoją tajemniczość, głębie, moc.

  • wdsieniemiesci

    Oceniono 29 razy -7

    Zgrabnie opowiedziec historię o rozbitkach na wyspie dało się przez 40 - 50 odcinków, później to już odcinanie kuponów od popularności i praca nad kolejnymi udziwnieniami i zagmatwaniami fabuły. Ja nie dałem się na to nabrać, pisałem o tym już mniej wiecej od 2 lat. Nie łykałem jak pelikan kolejnych kitów mitologicznych i skoków w czasie. I piszcie do woli, że niektorzy nie potrafią ruszyć mózgiem i wysilać się przy oglądaniu serialu. Nie jestem w tym osamotniony, pare milionów ludzi odeszło od Lostów, gdy Ci mieli jeszcze logikę i sens.

  • mwolsz

    Oceniono 18 razy 10

    Obnizenie poziomy bylo najbardziej widoczne w trzecim sezonie! Wtedy tez wynegocjowano date zakonczenia serialu i LOST znowu podniosl na jakosci! Sezon 4 byl juz o niebo lepszy a sezon 5 bomba! Najgorszy byl poczatek trzeciego. A tak wogole to wywiad jest zle przetlumaczony/zinterpretowany - Damon i Carlton powiedzieli ze nie z kazdego z odcinkow sa dumni ale nie powiedzieli ze "ostatnie" odcinki nie byly juz tak dobre ja wczesniejsze. Wrecz przeciwnie - wskazali na 1 i 5ty sezon jako dwa najlepsze sezony! Oryginal do znalezienia na DarkUfo.

  • kopecjusz

    Oceniono 16 razy 8

    W cytacie jest mowa o sytuacji od połowy 3. sezonu aż do jego końca, kiedy to ustalono ostateczną date zakończenia, ilość sezonów. ABC w tamtym czasie chciałoby zapewne ciągnąć to jeszcze długo, ale producenci zabezpieczyli się przed tym i chwała im za to. Odkąd wiedzą ile do końca nie muszą już niczego wciskać, niczym zapełniać. Dlatego nie chodzi tu o to że serial stawał się ostatnio (sezon 4 i 5) gorszy, po rpostu wiedzieli że mają historii na 6 serii. A i imo 4 i 5 jako całość to najlepszy okres serialu i to nie tylko tego :D

  • rafaeel

    Oceniono 20 razy 8

    moim zdaniem w 5 sezonie fabuła poszła w rewelacyjnym kierunku!! Faktem jest jednak że koncepcja tego serialu troche ogranicza bo nie wyobrazam sobie 15 sezonow o wyspie i rozbitkach. Lost miał lepsze i gorsze chwile ale jako całośc jest najlepszym seialem jaki dotąd powstał. To że po przygodach Jacka i spółki wprowadzono sf i zaczęto opowiadać genezę wyspy bylo fantastycznym posunięciem, dlatego też Lost nigdy nie przestanie byc moim ulubionym serialem;)

  • sys69

    Oceniono 15 razy 9

    I tak jestem pełna podziwu, że przez 6 lat mieli łeb do wymyślania tych wszystkich wątków i wiązania wszystkiego ze sobą.

  • katasia1

    Oceniono 35 razy -11

    Niestety to prawda. Powiedzmy sobie szczerze pierwsza i druga seria to mistrzostwo, później było już tylko gorzej...

  • pawel2

    Oceniono 11 razy 5

    "musimy go skończyć, bo zaczęliśmy obniżać poziom." Oczywiście mogę się mylić ale wydaje mi się, że Damon Lindelof nie to miał na myśli. Raczej chodziło o to, że wtedy zaczęli obniżać poziom odcinków i dlatego dostali datę końcową serialu a nie, że cały czas tak się dzieje.

  • mathys

    Oceniono 20 razy 6

    No cóż... zacytuję tytuł jednego z numerów Metalliki: "Sad but true"

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX