news

Glee: cukierek w miodzie, któremu nie da się oprzeć

10.09.2009 04:09
A A A Drukuj
glee
Kiedy po przedwakacyjnej premierze "Glee " pojawiły się głosy zachwytu nad serialem, za wcześnie było jeszcze mówić, że to hit, który utrzyma poziom. Wczoraj stacja FOX wyemitowała drugi odcinek produkcji, który nie pozostawia złudzeń. Dziś już można powiedzieć, że "Glee" to murowany hit, który trzyma poziom, a nawet go podnosi. Jest jak cukierek, zamoczony w miodzie - koszmarnie słodki, ale jednocześnie nie można mu się oprzeć.

Na początek jedna uwaga, którą znalazłam na jednym z amerykańskich blogów: ten serial można oglądać tylko kiedy zaakceptuje się jego estetykę. Podobnie jak "Ugly Betty " jest bardzo kolorowy, przerysowany, miejscami przypomina kreskówkę. Wszystkie postaci rysowane są bardzo mocną kreską i być może brakuje im głębi, ale z pewnością nie charakteru.

 

 

 

Trudno powiedzieć, co przyciąga w nim uwagę i co sprawia, że można "przełknąć" plastikową oprawę. Bo w sumie wszystko w tym serialu jest sztuczne i wyolbrzymione. Muzyka brzmi nazbyt idealnie i nienaturalnie (nikt na żywo tak nie śpiewa), bohaterowie zachowują się w niezbyt realistyczny sposób. Wszystko bazuje na prostych schematach, ale ma w sobie iskierkę geniuszu. W "Glee" są i zabawne dialogi i porywające interpretacje znanych hitów. Są też wątki, które rozwijają się w bajkowy wręcz sposób. Są źli i dobrzy, którzy walczą o dominację. Z góry wiadomo jak powinny się potoczyć wydarzenia, żeby zrealizował się "idealny" scenariusz. Z góry wiadomo też, że nic nie dzieje się łatwo. W każdym razie nie w bajkach, takich jak "Glee". 

 

 

 

W drugim odcinku serialu bardzo wyraźnie zarysowały się podziały na "złych" i "dobrych". Podobnie jak w "Ugly Betty" mamy naiwne wątki romansowe, diaboliczne czarne charaktery, którym nie można odmówić uroku osobistego (trenerka Sue Sylvester jest tego idealnym przykładem). Wiemy, że Will Schuester jest manipulowany i oszukiwany przez swoją żonę, której po prostu nie da się lubić. Wiemy, że prawdziwe uczucie jakie łączy Willa i Emmę, napotka na wiele przeciwności, zanim będzie mogło rozkwitnąć. W tym serialu wszystko jest jasne od początku i nie trzeba zawracać sobie głowy dochodzeniem do tego, kto jest kim i dlaczego. Dzięki temu na pierwszy plan wysuwają się najważniejsze wątki i scenarzyści mogli przejść do ofensywy. Akcja rozwija się szybko, może banalnie, ale w uroczy sposób, który wciąga jak mało co.

 

W najnowszej sondzie spoilertv 87 procent ankietowanych uważa, że drugi odcinek "Glee" pt. "Showmance" był świetny. Nie wykluczone, że to dopiero początek...

 

 

 

Pogadaj o "Glee" na naszym forum

 

 

Kaja

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (11)

  • tvshow

    Oceniono 8 razy -4

    Najgorszy badziew jaki oglądałem od dawna, najgorszy serial roku, intelektualne dno, kompletnie nie śmieszne, strata czasu, coś bym jeszcze napisał, ale i tak nie odda to wystarczająco odmóżdżenia tego serialu

  • bodzio_007

    0

    ja takze sobie nie wyobrazam 6 sezonu glee. uwazam ze powinno sie to skonczyc po pierwszym (góra!!!!) drugim sezonie. bo potem byłoby to po prostu nude.

  • ratyzbona

    Oceniono 2 razy 2

    Wszystko w Glee jest śliczne i piosenki brzmią ładnie i nawet mogę się zgodzić na konwencję tzn. jesteśmy w szkole średniej w USA gdzie sa określone typy uczniów ale kiedy zaczęłam myśleć o kolejnych odcinkach to moim zdaniem ten pomysł znudzi się po jednym góra dwóch sezonach- nie wyobrażam sobie szóstego sezonu Glee

  • bodzio_007

    Oceniono 3 razy 3

    serial zupełnie inny niż wszystkie musicale. porównywanie go do hsm jest moim zdaniem nie na miejscu. Jedyne co łaczy te dwie produkcje to to ze akcja ma miejsce w szkole średniej. i to wszystko. reszta zupełnie inna. świetna komedia. super piosenki, jestem na tak!

  • nemedy

    Oceniono 8 razy -2

    Kicz dla fanek tych wszystkich psudomiusicali młodziezowych.

  • refrigerator

    Oceniono 5 razy 3

    A ja mówie, że będzie w ramówce ;P
    Bo serial świetny i nie mogę doczekać się kolenych odcinków ;-)
    Pozdro dla wszystkich Gleeków ;D

  • rmx

    Oceniono 9 razy -5

    Nie rozumiem jednego: raz zachwycacie się takimi serialami jak Mad Men, Breaking Bad czy Sons of anarchy, a teraz czymś takim... Za rok nawet nie będzie tego w ramówce. Wspomnicie me słowa.

  • marki

    Oceniono 4 razy 0

    Pilot był dla mnie nie strawny. Jeszcze zobaczę 2 odc i jak będzie tak samo kiepski to sobie odpuszczę.

  • voniek

    Oceniono 6 razy 4

    Idąc tym tropem można dojść do wniosku, że np. Chirurdzy to jest to samo - wyraziści bohaterowie, mało oryginalna fabuła (ile seriali o szpitalach już było!), a jedyna różnica to tak jak wspomniałaś kolorystyka (no Chirurdzy są trochę bezpłciowi, trudno).

  • kaja_popcorner

    Oceniono 1 raz 1

    pozwolę sobie się nie zgodzić. wypada - pod względem estetycznym. jeśli chodzi o fabułę to owszem: dwa różne seriale, nie mające ze sobą wiele wspólnego. ale konwencja ta sama. kolor, wyraziści bohaterowie, mało wydumana fabuła

  • voniek

    0

    Właśnie myślałem o tym, że czas poszukać drugiego odcinka :) Co do porównania do Betty to nie za bardzo bym się zgodził, Betty to raczej taka historia o małej, pulchnej dziewczynce z NY, a Glee to Glee - liceum, uczniowie i to 'coś' czyli chór. Obydwa seriale są dobre, jednak porównywać ich nie wypada ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX