Sowa O RLY
Szalona sowa śnieżna Jonathan krzycząca "O RLY?" podbiła internet, stając się prawdziwym fenomenem. Dotarła również do Polski. Gdzie tam do niej Hedwidze z "Harry'ego Pottera" (nie ta liga), a miś Knut też się chowa (jest zbyt nudny i przesłodzony).
Na początek małe "z czym to się je". "O RLY?" (skrót od "Oh, really?") to ostatnio popularne w internecie wyrażenie, użyte po raz pierwszy w sierpniu 2003 roku na Something Awful Forum. Jest sarkastycznym komentarzem do wiadomości kogoś, kto nudzi innych niemiłosiernie, rozpisując się o rzeczy dla wszystkich oczywistej lub równie prawdopodobnej jak zgranie całego internetu na dyskietkę (a to jak wiadomo potrafi jedynie Chuck Norris). "O RLY?" przypadło także do gustu trollom internetowym jako komentarz do odpowiedzi dla nich zbyt długiej, filozoficznej i skomplikowanej.
Na wyrażenie "O RLY?" mistrz ciętej riposty odpowie "YA RLY".

Kolejna osoba zaś skwituje to słowami "NO WAI".

Nie wiadomo dokładnie, kto uczynił z sowy śnieżnej symbol "O RLY?", ale był to jeden z użytkowników serwisu 4chan. W tym celu wykorzystano zdjęcie ptaka imieniem Jonathan z zoo w San Diego, które zrobił John White. Dlaczego akurat sowa? Po pierwsze, to symbol mądrości i bystre ptaszysko, które wie wszystko najlepiej. Poza tym drugiej takiej ekspresji ze świecą szukać. Wizerunek sowy zalał sieć jak biblijny potop. Była wszędzie. Poczynając od starożytnej Sparty pełnej wojowników z obowiązkowym kaloryferem na torsie...

...przez naszą szarą rzeczywistość...

...i sprawy wielkiej wagi jak testy ciążowe...

...po odległą galaktykę z walecznymi rycerzami Jedi.

Powstało mnóstwo wersji naszej rozkrzyczanej sowy: sowa-Bob Marley, sowa-dżentelmen, sowa-blondynka, sowa-Rosjanin i wiele innych. Dla każdego coś miłego.
Jonathan, znany odtąd jako "sowa O RLY", zainspirował także wielu internautów do wyszukiwania przeróżnych grafik z sowami i dodawania do nich własnych tekstów. Z czasem rodzinka zabawnych ptaków znacznie się rozrosła.

Pojawiła się również konkurencja ze strony innych zwierząt...
...oraz osobistości mniej lub bardziej znanych i lubianych.

Nikt jednak nie był w stanie odebrać Jonathanowi palmy pierwszeństwa. Mania na punkcie śnieżnej sowy ogarnęła świat. Ludzie uwielbiali przebierać się za nią na konwentach.
Kochali ją także wielbiciele "Starcrafta".

Każdy prawdziwy sowoman chciał mieć czapkę, kalendarz, kufel czy stringi z swoim ulubieńcem. Producenci nie zapomnieli nawet o ubrankach dla psów.

Powstały również przeurocze maskotki. Odtąd każdy mógł do woli wyściskać Jonathana i przytulać się do niego.
O słynnej sowie nie zapomnieli także twórcy robaka internetowego W32/Hoots-A. Nie posiadał on żadnych procedur destrukcyjnych, a powodował jedynie drukowanie wizerunku sowy śnieżnej na podłączonej do komputera drukarce. Niestety, 17-letnia sowa Jonathan pożegnała się z tym światem w 2006 roku na skutek zapalenia płuc. W internecie pozostanie jednak nieśmiertelnym bohaterem.

I nadal będzie rozbawiać nas do łez.

Kaseven
Dodaj swój komentarz:
Komentarze:
- najfajniejsze
- najnowsze
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
mysle ze nadal znajda sie ludzie ktorzy nie maja pojecia o co chodzi z 'o rly', bo jezeli ktos nie ma stycznosci z irc'em czy innym chatem albo nie jest w srodowisku graczy to pewnie przeszlo to kolo niego bez poglosu ;] Wiec uwazam ze to ciekawy temat ^^' i wart przypomnienia, a jednoczesnie zgadzam sie z faktem ze 'o rly' umarlo jakis czas temu, a sowa razem z nim :'Ppozdro
-
Troszkę autor tekstu przesadził z sową znowu tak znana nie jest ja znalazłem to przez przypadek i jak komuś posłałem wogólę nikt nie zczajił a znowu na taki zadupi nie mieszkamy krótko mowiąc troszke chciał przedobrzyc i zrobic z tego standard i słyny zjebek internetowy
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Po polski internet to serwisy takie jak "pudelek.pl" czy "grono.net". Jednym słowem papka z gówna dla masowej ludności. Sowa Jonathan zawdziecza sławe serwison z jakich się wywodzi. Mowie tu o amerykańskich i japońskich boardach image'owych takich jak Futaba Channel (4chan.org) albo japoński Burichan (2chan.org). Serwisy, jakich próżno szukać w rodzimym internecie ;f
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
























