HOUSE M.D. - Co na to doktor Burski?
''House M.D.'' to zupełnie nowy serial szpitalny
Wyobraźmy sobie, że do szpitala w Leśnej Górze trafia nagle nowy lekarz. Jest egocentryczny, kuśtyka, nie lubi ludzi i obraża pacjentów. Zamiast deliberować w podniosłej atmosferze nad wynikami badań, bazgrze na tablicy jakieś niezrozumiałe hasła. Jest podstarzały i uzależniony od silnych środków przeciwbólowych, a choroby traktuje jak zagadki kryminalne. Od wejścia obraża personel z bladą Zosią Burską na czele.
Jak zareagowałby na niego eteryczny dr Jakub Burski, którego głos i aparycja od lat przyprawiają polskie kobiety o palpitację serca? Czy panowie polubiliby się? Czy polscy widzowie są gotowi na dawkę egotyzmu i chamstwa w miejsce chodzącej szlachetności i odpowiedzialności zawodowej?
Ten niesympatyczny facet to niejaki dr Gregory House, bohater najlepszego serialu medycznego od czasów Ostrego Dyżuru, pod (niespodzianka!) tytułem ''House M.D.''. Pierwsze odcinki telewizja FOX nadała pod koniec 2004 roku. Serial zdobył Emmy za najlepszy scenariusz 2005 roku, a Hugh Laurie za rolę House'a otrzymał Złoty Glob dla najlepszego aktora w dramacie TV w latach 2006 i 2007.
Stworzony przez Davida Shore'a ''House'' od zwykłych seriali medycznych różni się tym, że doskonałego, odpowiedzialnego lekarza zastąpiono jego całkowitym przeciwieństwem - aspołecznym gburem, zaś problem medyczny - zagadką kryminalną.
Typowy serial medyczny to: ktoś choruje, nie wiadomo na co, trafia do szpitala, pogarsza mu się, lekarze się starają, starają, starają... Potem jest dramatycznie, defibrylator, przeszczep i... szczęśliwe rozwiązanie. U House'a jest podobnie, choć inaczej. O ile w innych serialach tego typu wszystko odbywa się w podniosłej atmosferze, a bohaterowie wypowiadają do siebie karkołomne kwestie, o tyle House zachowuje się jak zblazowany Sherlock Holmes. Jego zespół włamuje się do domów pacjentów i przegląda ich rzeczy osobiste w poszukiwaniu przyczyn choroby. Zrozpaczone rodziny ofiar próżno szukają u House'a wsparcia duchowego. House regularnie straszony jest prawnikami, zwolnieniem i odebraniem uprawnień. Mimo to jakoś się trzyma - już trzy serie, a od września rusza kolejna.
Polski widz już wkrótce będzie mógł sam poznać dr House'a. Chodzą bowiem słuchy, że TVP zakupiła pierwszą serię i od września zacznie dawkować skrajne emocje. Proponuję czas emisji w niedzielne popołudnie - przed lub po ''Na dobre i na złe''.
A na deser - zestawienie. Czym różni się dr Gregory House od Jakuba Burskiego?
JAKUB BURSKI
1. PIĘKNY
2. BRODATY
3. MĄDRY
4. ODPOWIEDZIALNY
5. BOHATERSKI
6. NAJWAŻNIEJSZA JEST DLA NIEGO ETYKA
7. POWSZECHNIE LUBIANY
8. WIEDZIE NUDNE ŻYCIE NA ŁONIE RODZINY
GREGORY HOUSE
1. UTYKA I JEST WIECZNIE SKRZYWIONY
2. BRODATY
3. GENIALNY, ALE NA CO DZIEŃ TEGO PO NIM NIE WIDAĆ
4. UCIEKA PRZED PACJENTAMI KIEDY TYLKO MOŻE - INTERESUJĄ GO TYLKO BEZNADZIEJNE PRZYPADKI
5. Z BOHATERSTWEM BYWA RÓŻNIE
6. UTYKA
7. NIKT NIE LUBI HOUSE'A, HOUSE NIE LUBI NIKOGO
8. JEST SFRUSTROWANYM SAMOTNIKIEM - MELOMANEM
A na drugi deser, bo w najlepszych restauracjach podaje się zawsze dwa desery - fragment serialu ''House M.D.'' ze świetną ścieżką dźwiękową. Jaką? Elvis Costello śpiewający utwór Christiny Aguilery tylko na Infomuzyka.
Kaj
Dodaj swój komentarz:
Komentarze:
- najfajniejsze
- najnowsze
-
-
-
-
-
House jest świetny, ale niestety, wbrew jednemu z komentarzy, zupełnie nierealny. Burski jest realny, wystarczy odrobina dobrej woli, której w naszej słuzbie zdrowia brak i moglibyśmy mieć Burskich na pęczki. House/Holmes - doskonałe porównanie - jest i para dr Willson/Watson ;o), jest intelektualna zagadka, jest i gorzka prawda o świecie, i jest geniusz, który zna swoje ograniczenia i godzi się z nimi. Obnaża głupotę i hipokryzję cywilizowanego, kulturalnego świata, bluźni, tak... bluźni, choć jakieś takie bliskie nam są te jego bluźnierstwa... bo niby dlaczego tak go lubimy? Może nas jednak trochę reprezentuje w swoim cynizmie i manifestowanej mizantropii, których my się jednak trochę wstydzimy, bo tak nas nauczono... Jest oskymoronem. Diabelski i boski zarazem, czyni cuda w sposób całkowicie bezbożny i to pewnie też nas tak zachwyca, wszak Bóg tak często nie chce nas słuchać. Nie radziłabym się jednak zwieść urokowi House'a i broń Boże próbować jego standardy realizować w swoim życiu. Postacie fikcyjne i ich światy rządzą się swoimi prawami, jednak bardzo oderwanymi od rzeczywistości. Nasz kanon kulturowy mam sens, jako że stanowi element instynktu samozachowawczego ludzkości (tak nam się przynajmniej wydaje). Większa ilość House'ów oznaczać by mogła anarchię. House jednak jest ewenementem wartym dostrzeżenia. Zwraca uwagę na tyle rzeczy, których sami ie umiemy nazwać, na głupotę, której nie umiemy się przeciwstawić. On umie, i w lot chwyta takie kąski, by się z nimi natychmiast spontanicznie rozprawić. W dodatku jemu wolno! Ale on jest genialny... a my tacy jednak zwyczajni, nawet jeśli IQ wysokie.
-
-
-
-
-
-
-
-
nie ogladam seriali i gardze ludzmi którzy ogladaja(szczególnie m jak miłośc, pierwsza miłość, na wspólnej, moda na sukces, plebania, zagubieni, 4400, prison break, ranczo i wieeele innych) <--klasyczny przykład marnowania czasu, i to na takie g****. Ewentualnie ujdzie klan i na dobre i na złe. jedyny serial, który da się ogladac to wlasnie dr house. nie, go sie nie da ogladac. to jest rewelacja. To tyle, co mam do powiedzenia.P.S.współczuje tym, którzy oglądają seriale(z wyjątkie house'a)
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
House zapunktował u mnie tym niekonwencjonalnym charakterem. O ile wszyscy lekarze w serialach to mili przystojniacy w bieli tak House jest chodzącym o lasce uosobieniem cynizmu i chamstwa ,stroniącym od pacjentów i traktującym ich jak zagadki(i te jego teksty...). Mimo to zaskarbił sobie sympatię tysięcy fanów. More of House!
-
-
-
-
-
-
House, House- czemuś Ty się w Polsce nienarodził, aż żal <żal>. wszystko co świetne jest zagraniczne np. LOST, Dr House, 4400 nie to co Polsce jakies dublerzy proszących o dobicie, policjanci z pitbulla z marnym ferdkiem i spólką i te seriale... bleee Np M jak Miłośc? kto to ogląda chyba tylko działaczki radiomaryjne i Moda na suke sam tytuł taki ze tylko napieprzać głową w ścianę aż zęby będziemy składać pensetą, MAM NADZIEJĘ ŻE KTOKOLWIEK Z WAS ZROBI COS LEPSZEGO COS NA MIARĘ DR HOUSE'A!
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
o boże z kim oni porównują House'a . to najlepszy serial pod słońcem na ogół nie oglądam tych wydumanych bzdetów ale ten serial to po prostu.......... fajowski pomysł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! kocham Gregorego Hous'a i ten seriala co do na dobre i na złe to przy Housie... bzdeta....
-
-
-
Na dobre i na złe jest nieporównywalne do House'a. Facet dostał dwa Złote Globy za tą rolę, a sam serial - Emmy. TO nie szpital w Leśnej Górze gdzie największym kłopotem jest jak wyciągnąć pacjentowi szkło z nogi tylko pełna ordynarnego, chamskiego i genialnego czarnego humoru. Oczywiście serial nie przypadnie niektórym do gustu, bo tego nie ogląda się dla szpitala tylko dla tego czarno-housowego humoru. Nie można tego nawet położyć koło Ostrego Dyżuru, a od głupich szpitalnych komedii powinno się to odgradzać jakimś drutem kolczastym bo House wymiata! Ani komedia, ani sensacja - po prostu film z przedziału seriali kultowych tj Lost, Prison Break. mało wychodzi takich cudeniek. Obejrzałem już wszystkie odcinki i czekam na następne, a w TVP tłumaczenie jest komiczne bo panowie z telewizji zrobili z ich pogadanek jakieś wymądrzałe, jakby wierszowate głupoty, zamiast w prosty sposób napisać, tak jak w serialu. Więc wolę tłumaczenie z netu. Pzdr
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
To smieszne skupiać sie jedynie na jego gruboskornosci, ten czlowiek jest doskonaly w tym co robi , kocha rozwiazywac zagadki, a to ze traktuje ludzi tak jak to wlasnie robi to jedynie efekt braku zaufania , jego zachowanie podkresla jedynie klamliwosc ludzi. Jego nieprzyjemne nastawienie w stosunku do innych ludzi nikogo nie zabija, a to w jaki sposob rozwiazuje zawile zagadki zwiazane z powiklaniami chorobowymi jedynie ratuje im zycie :D
-
House górą!!! Ten dr Burski, cóż.......myślę, że już dawno znudził się polskim widzom. W ogóle uważam, że ,, Na dobre i na złe", to nie jest dobry serial. Lekarze z Leśnej Góry potrafią rozpoznać groźną dla życia chorobę po zwykłym kichnięciu, a w Dr House musi trochę pogłówkować....Oglądam na TVP 2, żałuję, że dopiero pierwszą serię i to tylko raz w tygodniu. Zdejmijcie z anteny ,, Na dobre i na złe" i dajcie mi tu Dr House'a!!!!!
-
Naprawdę dobry serial. Postaci prawdziwe, fabuła wciągająca od pierwszej minuty każdego odcinka, zagrany rzetelnie. House cudownie wredny i zgryźliwy (widać pewne podobieństwo do Atkinsona jako Black Adder, ale to zupełnie nie przeszkadza, bo Laurie nie jest odtwórczy; przeciwnie, wspaniale wykorzystuje cechy Czarnej Zmiji i profesjonalnie je rozbudowuje na zupełnie innym gruncie. Czekam z niecierpliwością na drugi sezon w Polsce.Tylko kiedy to nastąpi?
-
-
-
-
Dr House jest świetny!Może i w sposób jaki rozwiązuje problemy medyczne, jest beznadziejny,bo czegoś takiego AKTUALNIE się nie robi (moja siostra to lekarz),ale cała fabuła, akcja, i przesycone cynizmem wypowiedzi Gregorego, są naprawdę super...Do tego czarny humor, który po prostu uwielbiam,,Serdecznie polecam!
-
-
-
-
serial jest super z "na dobre i na złe" mamy ten problem że wszyscy wiemy jak nasza służba zdrowia jest a osobiście nie tak dawno miałem kolkę nerkową i osobiście na własnej skórze przekonałem się o znieczulicy, dopiero jak policja zaczęła przepychać się z pielęgniarkami wyszło że jak chcą to portafią odczuwać ból jak my a ja chodziłem po ścianach a każde kolejne badania przypisywali mi średnio co tydzień wię nie oglądam bzdurnych krajowych serialip.s.a może lekarze czekali z nadzieją na kolejny odcinek Housa by zdiagnozować to co sam po objawach stwierdziłem poprzez internet
-
-
-
-
Na początku tj.siedem odcinków, włączałem House'a, gdzieś w 20/30minucie trwania, ale zawsze zostawałem, bo pomimo, że do końca pozostało ok.15minut..dialogi na lini House - reszta zespołu szczególnie tego murzyna (to określenie, to nie rasizm, zapoamniałem serialowych danych:) rozwalały w pył ! oczywiście w pozytywnym znaczeniu ! Reszta seriali medycznych można schować głębokopod dywan. Jakaś Pani z USA stwierdziła, że przełącza kanał jak pojawia się House....ze względu na chamstwo, Szanowana Pani internautko, chamstwa mamy w brud ! dookoła!! , jednak ja widze u House'a jako serialu dużo humoru!!! i brak jak to jest w "Chirurgach" i....."Na Dobre i Złe" cukierkowej odpustowość która pisząc wprost mdli ! ! !Dialogi na lini Dr H. - zespółi oraz niekonwencjonalne zachowanie Hugh L.zarówno w gabinecie w momencie: słuchania muzyki, "szukania" choroby,czy zabawy jojo:) (pamiętajmy, że to scenariusz!) są tak niesamowite,że trudno oderwać oczy i aż szkoda, że to tylko 45min. , ..... A ha i jeszcze jedno_ serialowy Dr H. wielokrotnie mówił w serialu, że nie jest grzeczny, jest chamski ! , arogancki !, cyniczny, i nie "przywiąje się" do pacjenta,ponieważ w ten sposób szybciej znajdzie ratunek dla niego, a o to TU chodzi.Jest tak ! niesympatyczny, że aż "uroczy":) Oby serial nie skończył się na TVP.2wraz z ostatnim odcinkiem, a w ten czwartek 13.12 "puszczono" 15 na 22 ! Od
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
























