W pogoni za króliczkiem?
Skąd na wyspie pojawił się czarny koń Kate i ojciec Locke'a? Jak to możliwe, że pasażerowie lotu nr 815 linii Oceanic Airlines są na wyspie i wciąż żyją, skoro według spadochroniarki Naomi ich samolot rozbił się u wybrzeży Bali, a z katastrofy nikt nie ocalał? Odpowiedź na te pytanie częściowo sugeruje nowy zwiastun do IV sezonu "Zagubionych".
Ów zwiastun - bo pod taką nazwa filmik zamieściła na swojej stronie stacja ABC - został po raz pierwszy pokazany na Comic Con. Jest kolejnym filmem instruktażowym DHARMY, tym razem do stacji nr 6 o nazwie Orchidea.

W filmie po raz kolejny wypowiada się znany nam już naukowiec. I po raz kolejny zmienia nazwisko: Marvin Candle (film instruktażowy dla stacji Łabędź) a.k.a. Mark Wickmund (dla stacji Perła) a.k.a. Edgar Hollowax (dla stacji Orchidea).
Na początku filmu słychać szepty. Wstawiono też do niego kilka dodatkowych kadrów: wizerunek Alvara Hanso (znany z Lost Experience), budynku Hanso Foundation, tajemniczej osoby jadącej na rowerze (prawdopodobnie przez osadę Innych) oraz napis "God loves you as He loved Jacob". Kadr identyczny z ostatnim pojawił się w trzecim sezonie "Lost" na ekranie telewizora, przed którym siedział związany Carl podczas "prania mózgu".
Dr Edgar Hollowax mówi, że widzowie z pewnością już odkryli, iż stacja nie zajmuje się zwykłymi badaniami botanicznymi. Przeprasza przyjaciół i członków rodziny za kłamstwa na temat owej pracy, ale wymagały tego względy bezpieczeństwa. Wspomina o efekcie Casimira i unikalnych właściwościach wyspy. Nagle za naukowcem pojawia się królik z numerem 15, identyczny do tego trzymanego przez Edgara na rękach. Skąd tam się wziął? Jego pojawienie się wywołuje panikę, a doktor wyraźnie obawia się, by zwierzęta nie zbliżyły się do siebie.
W internecie pojawiła się grafika wyglądająca jak zeskanowana strona z norweskiej (duńskiej? ktoś pomoże ustalić prawdę?) instrukcji Dharmy, która przestrzega przed kontaktem dwóch królików o numerze 15.
Być może królik trzymany przez doktora i pojawiający się na szafce to jedno i to samo zwierzę. Uległ duplikacji i pochodzi z przyszłości lub przeszłości. Stąd panika wywołana jego pojawieniem się. Kto oglądał film "Powrót do przyszłości", ten pamięta pewnie, że osoba wędrująca w czasie nie może dotknąć swojego alter ego z innego wymiaru czasowego.
Pojawienie się drugiego, identycznego królika mogłoby mieć związek z efektem Casimira, który według słów dr Edgara występuje na wyspie. Cytując za Wikipedią jest to: "zjawisko fizyczne przyciągania pomiędzy dwoma pozbawionymi ładunku elektrycznego płytami wykonanymi z przewodnika spowodowane różnicą ciśnienia oddziałujących na nie cząstek wirtualnych". Nie wgłębiając się dalej w zawiłe aspekty tego zjawiska, przejdźmy do możliwości praktycznego zastosowania go. Co uważniejsi fani "Lost" zauważyli pewnie, że twórcy serialu bardzo lubią książkę "Krótka historia czasu" Stephena Hawkinga. Czyta ją strażnik pilnujący Carla w epizodzie "Not in Portland" oraz leży na stole kuchennym w domu Bena w "The Man From Tallahassee".
W obydwu wymienionych odcinkach poruszona jest kwestia dostania się na wyspę: w pierwszym chodzi o Juliet, w drugim o ojca Locke'a. W "Flashes Before Your Eyes" pojawia się z kolei postać pani Hawking, która potrafi przewidywać przyszłość.

Według Stephena Hawkinga czarne dziury mogą być wyrwami w wymiarze materialnym, prowadzącym do innego wymiaru. Gdyby ktoś przeszedł przez nie, mógłby wylądować w innym wszechświecie. Jednak nie jest to możliwe - czarne dziury kurczą się do punktu o niemal nieskończonej gęstości i nikt nie przetrwa tej wędrówki. O ile nie dysponuje urządzeniem antygrawitacyjnym, które zniwelowałoby ich grawitację. A do stworzenia takiego można posłużyć się właśnie efektem Casimira.
Jeśli sięgniemy po listopadowy numer "Świata Nauki" z 2002r., znajdziemy tam przepis na wehikuł czasu. Niewykluczone jest, że tunele czasoprzestrzenne wciąż istnieją w kosmosie jako pozostałość po Wielkim Wybuchu. Ustabilizowane ujemną energią nie zamieniłyby się w czarne dziury i możliwe byłoby wówczas bezpieczne przejście przez nie. Gdyby tunel był zlokalizowany w pobliżu czegoś, co wytwarza bardzo silną grawitację, czas płynąłby tam wolniej. DHARMA uważała, że silne pole elektromagnetyczne występujące na wyspie może stać się źródłem energii o nieskończonej mocy (dlatego m.in. powstała stacja Łabędź). Ta energia być może zasila efekt Casimira.
W odcinku "The Man From Tallahassee" Ben wspomina, że na wyspie znajduje się "wielkie, magiczne pudełko", które może zawierać wszystko, co tylko zechcemy. Być może chodzi tu o tunel czasoprzestrzenny, który może ściągać różne rzeczy, a wpływ na to miałyby osoby w jakiś sposób połączone z wyspą (np. Locke). Tym sposobem mógłby znaleźć się tam Anthony Cooper oraz koń Kate z przeszłości. Prawdopodobnie gdy Desmond spóźniał się z wciśnięciem przycisku w stacji Łabędź, tunel zaczął ściągać wszystko jak czarna dziura - w tym także samolot lotu 815. Samo pole elektromagnetycznie wokół wyspy nie ściągnęłoby Boeinga 777, który jest w 88% zbudowany z materiałów nie przyciąganych przez elektromagnetyzm. Po wpisaniu kodu tunel mógł ustabilizować się i samolot trafił przez niego na wyspę. Tłumaczyłoby to dziwną godzinę katastrofy: startując o 14:55 z Sydney po 8 godzinach lotu maszyna powinna rozbić się w nocy, a tymczasem jest dzień (byłoby to możliwe wtedy, gdyby samolot leciał w przeciwnym kierunku - na zachód).
Naomi twierdzi, że wszyscy pasażerowi zginęli u wybrzeży wyspy Bali. Być może kłamie lub też maszyna uległa duplikacji, tak jak króliki na filmie instruktażowym. Obydwa samoloty rozbiły się: jeden zgodnie ze słowami spadochroniarki, drugi na tajemniczej wyspie. W takim wypadku pytaniem jest, czy ojciec Locke'a nadal żyje sobie gdzieś w normalnym świecie, a na wyspę trafił jego duplikat?
Wszystko to oczywiście teorie, na które odpowiedź przyniesie może kolejny sezon "Zagubionych".
Kasaven
UPDATE
Instrukcja z królikami przetłumaczona na język angielski:
Dodaj swój komentarz:
Komentarze:
- najfajniejsze
- najnowsze
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
ja uważam że oni są w czyśćcu. dość mocne ale ..w ostatnich odcinakach 3 seri ojciec Johna Lucka(czy jakoś tak) jest zamknięty na tym statku co jest w środku wyspy. wcześniej john chce aby sojer z nim poszedł i coś zrobił. sojer nie wie o co chodzi ale idzie. zostaje zamknięty razem z tym ojcem. ..opowiada mu (ojciec johna) o tym jak jechał samochodem miał wypadek, pamięta karetke a dalej budzi się na tej wyspie !!!!tak samo ta spadochroniarka mówi że wszyscy zgineli.. każdy z tych osób na wyspie miał coś na sumiemniu i uważam że to jest czyściec..;)dawajcie swoje opinie ! pozdro
-
a co sądzicie o tajemniczej czarnej chmurze, która zabiła Mr Ecko? w paru epizodach wcześnej, Ecko i Charlie wyruszyli w poszukiwaniu samolotu... i natknęli się na to tajemnicze zjawisko. Ecko stanął twarzą w twarz z wymienionym wyżej "stworem" i przez ułamki sekundy widać było w nim flashe twarzy roznych osób... bardzo mnie to ciekawi :)
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Na paru portalach znalazłam osoby piszące podobnie do mnie, więc równie dobrze też można by mnie zarzucić, że prowadzę dyskusję w kilku miejscach. Bo ktoś mnie z kimś pomyli :DManiac - "Looking Glass" - nazwa pochodzi od tego, że powierzchnia basenu wszystko odbija? To w takim razie "lustro" musiałoby odbijać promieniowanie?/przekaz?/sygnał? od czegoś, co jest NAD wyspą. Swan wysyłał sygnał do satelity nad wyspą, z satelity do "Looking Glass" no i po odbiciu gdzie dalej? Jeśli miałoby to służyć przekazywaniu sygnału na zewnątrz, to musiałby być cały ciąg satelitów i luster. Tylko po co, skoro satelity mogą przekazywać sygnał między sobą, tylko z kolei wówczas "Looking Glass" jest niepotrzebne.Zanim mnie zmieszasz z błotem, bo tym razem mnie z kimś pomyliłeś, to zwróć uwagę na płeć :)) Nie pomyl mnie z jakimś facetem :))Z kolei skoro idziemy w stronę "Alicji w krainie czarów" [królik i lustro], to możliwe, że prawdziwa jest teoria, że wyspa jest bramą do alternatywnej rzeczywistości, bądź w ogóle alternatywną rzeczywistością do naszej. Być może z inną timeline, ale to już chyba zbyt głęboka spekulacja, a serial nie może być matematyką/fizyką z wyższej półki, tylko być zrozumiały dla przeciętnego widza.Skoro już zaczęliście o bilokacji:zjawisko paranormalne polegające na możliwości znajdowania się w dwóch miejscach jednocześnie. Osoby, które doświadczają bilokacji są w pełni świadome swojego przebywania w dwóch miejscach [wikipedia]W takim razie możliwe jest nawet, że "Jacob" to telepatyczny przekaz kogoś, kto znajduje się poza wyspą [uzyskany dzięki właściwościom wyspy oraz technice - Swan i Looking GLass]!
-
@Tamri - z faktów serialu wynika, że Naomi nie kłamała, bo to samo powiedział Cooper.A on nie miał żadnego interesu w tym, żeby kłamać o samolocie..."Looking Glass" - tytuł piosenki użytej do zakodowania sygnału - to "Good Vibratrions" - podpowiedź, że stacja przepuszcza sygnał o właściwej częstotliwości, pozostałe blokuje...Bilokacja - ale obie "kopie" mają świadomość, że dana osoba jest w 2 egzemplarzach [definicja bilokacji]. Tutaj tak nie jest, rozbitkowie nie wiedzieli, że gdzieś jest ich "kopia"
-
-
-
"Z tego wynika, że w świecie zewnętrznym lata kilku Waltów, Michaelów, Jacków i Kate." - jeśli Naomi nie kłamała, to w świecie zewnętrznym są martwi. Może jest tak, jak mówiła pani Hawking: wszechświat wszystko koryguje. Jeśli pojawienie się samolotu z rozbitkami na wyspie to rzeczywiście bilokacja, być może duplikat/oryginał z czasem umiera, bo nie może istnieć w dwóch wersjach (tak tylko sobie teoretyzuję :D).
-
Jeszcze kilka słów odnośnie samego artykułu:"Kto oglądał film "Powrót do przyszłości", ten pamięta pewnie, że osoba wędrująca w czasie nie może dotknąć swojego alter ego z innego wymiaru czasowego."...bo wszechświat miał rzekomo ulec zniszczeniu."Samo pole elektromagnetycznie wokół wyspy nie ściągnęłoby Boeinga 777, który jest w 88% zbudowany z materiałów nie przyciąganych przez elektromagnetyzm."Samolot spadł poprzez uszkodzenie urządzeń pokładowych."W takim wypadku pytaniem jest, czy ojciec Locke'a nadal żyje sobie gdzieś w normalnym świecie, a na wyspę trafił jego duplikat?"Z tego wynika, że w świecie zewnętrznym lata kilku Waltów, Michaelów, Jacków i Kate.
-
znak zapytania: Nikt Ci nie karze siedzieć 2cztery przed kompem. Nie miałem na myśli transcriptu. Artykuł na Wikipedii czytałem. Swoim wpisem potwierdzasz tylko jak zaślepia Cię własna arogancja. Oczekiwałem kulturalnej, długiej dyskusji. Ja szanuję swoich rozmówców i tego samego oczekiwałem od Ciebie. Ale nie. Ty musiałeś przekroczyć granicę, której się nie przekracza. Nie odkryłeś nic nowego, więc sam swoje bezpodstawne zarzuty odnośnie "nie myślenia" i "bycia tępym jak but" zostaw dla siebie. Jeśli chcesz się wozić, to zamontuj sobie kółka w butach i wskocz w szelki. Słowa "synek" itp. też są trochę na miejscu bo wiem, że nie dyskutowałbyś z głupim dzieckiem.z wyspy: dyskutowałem ze znakiem zapytania na pewnym portalu. Wyciągacie wnioski na podstawie jednego filmu, które nie mają żadnego potwierdzenia w serialu. Nie neguję kategorycznie sensu tego filmu. Chodzi mi raczej o to, że jeśli ktoś decyduje się na napisanie, powiedzmy "naukowego artykułu", to powinien wiedzieć, że podstawą nauki jest sceptycyzm. No, wiesz, jeśli wyciągasz takie wnioski odnośnie mojej osoby, to jak mam nie kwestionować Twojej opinii odnośnie Orchidei? Każdy ma własne zdanie, więc proponuję żebyś mnie przekonał do swojego zdania.
-
Jakby autor artykułu poczytał coś więcej, to by tego bełkotu nie wyprodukował :))Teoria "alternatywnej rzeczywistości" to rok 2006 [zaczątki teorii były jeszcze wcześniej], teoria strun i wędrówek w czasie tez nie jest nowa, powstała na długo przed tym filmikiem i "instruktażem".Z wpisów przedmówców widzę, że tylko Tamri i znak zapytania coś na ten temat czytali...A reszta? Ręce opadają [poza Keirą i Kasaven - bo ich wpisy dotyczą kwestii językowych], ktoś się tu nawet się dopatrzył kontynuacji Lost Experience - no tak, jak się ogląda serial jednym okiem [lub niekoniecznie na trzeźwo], to takie bzdury się potem wypisuje [tak, tak, dr Candle na pewno występuje w Lost Experience, jasne, tyle, że chyba w jakieś "pirackiej" wersji od Chińczyków]Filmik jest na stronie ABC jako oficjalne promo sezonu 4 :)- efekt Casimira - ma być wskazówką że w sezonie 4 poznamy "tajemnice wyspy"- widzimy "od kuchni" przygotowanie filmu Dharmy - czyli prawdopodobnie dowiemy się, co Dharma robiła na wyspie- wmontowane klatki - jak w filmie, który oglądał Karl - może się okazać, że Othersi kontynuują badania Dharmy- szepty na początku filmu - może się wreszcie dowiemy kim/czym są szeptyManiac, czy ty człowieku masz jakieś urojenia? Bo z poprzedzających wpisów widzę, że znak zapytania gadał z Tamri, a nie z Tobą, więc o co się żołądkujesz, że się wycofał z dyskusji? Niektórzy własne myśli i frustracje przenoszą na innych...
-
@Maniac - ja nie siedzę na sieci 24 ha na dobę więc daruj sobie pretensje, że nie "dotrwałem do końca dyskusji". :/A tę "instrukcję" czytałem duuuużo wcześniej na thetailsection.com, i teorii też czytałem dużo więcej niż ci się wydaje :P Więc co to za zarzut o przypisywaniu sobie cudzych teorii?? Proszę o szczegóły, gdzie sobie przypisuję cudze teorie, bo szczekasz jak Minister Zero!Jaki translator dziecino??? Transcript filmiku jest na lostpedii i DarkUfo... :/Opis efektu Casimira to z kolei wikipedia...Chciałeś się pokłócić??? Bo ktoś ma coś do powiedzenia a nie jest kolejna panieną co prezentuje tylko piski i zachwyty nad urodą Jacka czy Sawyera???Na drugi raz licz się synuś ze słowami :/ Bo wyjeżdżasz z zarzutami bez pokrycia!!!Żegnam, bez odbioru!
-
Drogi, znaku zapytania albo jak Cię zwą - niezalogowany. Więc to w ten sposób przypisujesz sobie cudze teorie? Następnym razem miej tyle odwagi i wytrwaj do końca dyskusji. Nie wystarczy Ci to, że teoria zawiera fatalne błędy w interpretacji (katastrofa Lotu 815 i cytat Halowaxa) i jest oparta na screenie tłumaczonym translatorem? Może ktoś z was wyjaśni mi, co miał na celu makeup, szepty na początku i końcówka? Czekam.
-
Obejrzałem 1 sezon później drugi ale już raczej z przyzwyczajenia i skończyłem oglądać trzeci sezon i raczej mi wystarczy film zaczyna być nudny i zbyt chaotyczny powoli scenariusz zaczyna się sypać i tylko czekać jak zobacze tam A.Lepera ze swoją teorią o lądowaniu talibów w klewkach ehhhhhhh------------------------Winning odpowiedziTrzy głębokie oddechyOdżywianie według pięciu przemian
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Gdy Michael poszedł do obozu innych szukać swojego syna, Ms. Klugh, zapytała się go, czy Walt był kiedyś w miejscu, w którym nie powinien być. Shannon widziała Walta tuż przed śmiercią, choć znajdował się gdzieś indziej. Walt użył komputera, by skontaktować się z ojcem. W obozie na plaży był ustawiony, a komp Walta musiał znajdować się najpewniej w jakiejś stacji. Czyżby Orchidea?Druga sprawa: wiadomo, że w stacji Łabędź kiedyś zdarzył się "wypadek". Może chodzi tu o incydent podobny do spotkania się dwóch królików, które zbytnio zbliżyły się do siebie?
-
-
-
-
-
-
-
-
@Tamri - przenosząca się wyspa? Ciekawa koncepcja... Ale jeśli jedna stacja jest [była? - jeśli mówimy o "Łabędziu"] na wyspie, to gdzie jest druga stacja???Chyba, że film instruktażowy dla "Łabędzia" z inwersją kolorów na logo to wskazówka, gdzie szukać... Biały/Czarny Łabędź, czarne łabędzie żyją w Australii - czyżby bliźniacza stacja była w Australii? Hmmm, czyżby Uluru??? Wtedy nudny jak flaki z olejem flash Bernarda z Rose nabiera zupełnie innego sensu..Osobiście bardziej mi odpowiada, że na wyspę można się dostać z kilku punktów na Ziemi, niż to, że ona się przemieszcza... Ale chyba koniec z wędrówkami w czasie i przestrzeni, bo "Swan" wyleciał na koniec sezonu 2.
-
Efekt Casimira nie jest perpetuum mobile - może czerpać energię z siły grawitacji, więc raczej chodzi tu o stację Łabędź (może jest i inna taka) niż Zwierciadlo. Rzuciła mi się kiedyś w oczy teoria, że wyspa mogła się przenosić, ale od czasu zniszczenia Łabędzia nie jest to możliwe.A co do nazwiska: na DU jest Hallowax, a na AL Hollowax.
-
-
-
Jako osoba posługująca się prawie na codzień językiem norweskim stwierdzam, że instrukcja na pewno ni ejest napisana po norwesku. Pisownia wygląda na duńską, ale co do poprawności językowej to niestety nie moja działka :( Już na samej górze widać, że "Den have" to nie po norwesku. Po pierwsze ogród po norwesku to "en hage", forma "have" jest starodawna, a także współcześnie duńska (starodawna duńska to "hauge"). Zresztą po "den" rzeczownik w norweskim jest określony, czyli byłoby "den haven" - "den hagen", a prędzej w ogóle bez "den", czyli "hagen". Wygląda na to, że ktoś rzeczywiście tłumaczył na duński za pomocą translatora, bo brzmi to dość dziwnie. Ale na pewno na duński, a nie norweski. Pozdrawiam:)
-
-
-
Co do języka, w jakim napisana jest instrukcja: osoba z Danii podała, że nie jest to duński. Z kolei osoba z Norwegii napisał, że tekst przypomina zmiksowanie starego języka norweskiego z naleciałościami duńskiego. Tekst zawiera też wiele błędów: wygląda jakby został przetłumaczony przy użyciu translatora przez kogoś, kto nie zna dokładnie norweskiego (lub duńskiego).
-
-
-
Bardzo prawdopodobne jest, że Jacob i Alvar Hanso to jedna i ta sama osoba: i191.photobucket.com/albums/z198/isabelphotos/jacobhanso.jpgW filmie z "Lost Experience" Alvar mówi Rachel, że jest więźniem we własnym domu. A co jeśli jakimś trafem istniej na wyspie jego duplikat (tak jak rozbitków)?
-
Może się okazać, że kluczem jest odcinek 02x18 i "przyjaciel" Hurleya, istniejący tylko w jego wyobraźni :) Dharma zaczęła tworzyć "wirtualnych ludzi"? Jacob to jakiś "półprodukt"? Tyle, że wtedy to nam wywraca relacje z The Lost Experience "do góry nogami" :) To Hanso jest "tym Złym"...
-
-
-
-
-
-
-
-
























