Skomentuj:
Komentarze (44)
-
@mistress9
"Dziwna kalka językowa w tłumaczeniu. "Clishe" w tym kontekście to "stereotyp" (też: banał, komunał), nie klisza. W języku polskim to określenie nie funkcjonuje w taki sposób."
CLICHE, jeśli już. I owszem, określenie spowszedniało i jest dziś używane w języku polskim również w tym kontekście. Polecam nieco więcej czytać. -
Nie wiem po do jest ta cała afera.
-
@gangrelos Homofobiczna była wypowiedź o staniku. Taki stosunek do gejów (że każdy gej to dziewczyną i nosi stanik)to przejaw homofobii. Więc w tej sytuacji miał Murphy rację. Jednak zgodzę się z Tobą, że czasem nadużywają tego słowa. Często jest to nawet widoczne w glee, kiedy Rachel co chwile szantażuje ludzi,że ma ojców gejów i coś tam.
-
Może jest tak, że Murphy myśli, ze rewolucjonizuje muzykę i każdy, kto stoi mu na przeszkodzie jest idiotą. Glee jest całkiem fajne, ich piosenki również ale bez przesady. Ale wina nie leży tylko po jego stronie, bo czy ci wszyscy wykonawcy wzięli za punkt honoru odmawianie glee w taki sposób aby obrazić produkcje. Nie można po prostu powiedzieć; "Nie, ale dzięki za propozycję" Tego raczej wymaga kultura. Jak jakiś aktor odmawia udziału w filmie to nie mówi reżyserowi : "Spadaj na drzewo, ta rola jest do ..."
-
A i chciałam dodać swoją refleksję na to co się dzieje. Te wszystkie przepychanki, to dziecinada. No ale jak się ma duże Ego (i nie mam na myśli tylko Murphego ale też i rockmenów)... Trochę szkoda, ze rockowcy nie godzą się na wykorzystanie swoich piosenek. Bo jeżeli Glee będzie sięgało tylko po musicalowe lub popowe piosenki to będzie nudne. A rock całkiem nieźle im wychodzi i wcale nie są miałkie.
-
Na ONET.pl przeczytałam, że Ryan Murphy znów się focha na kolejnego muzyka, który nie zgodził się na użycie swoich piosenek. Tym razem chodzi o Slasha z Guns N’ Roses. Slash powiedział: "Zaproponowano nam kiedyś występ w "Glee", ale odrzuciliśmy to zaproszenie. Ten serial jest gorszy, niż Grease, a wszyscy wiemy, jaki to był kiepski film…". Na co Murphy się odgryzł: "Zwykle okazuje się, że osoby, które mówią takie rzeczy, mają już za sobą najlepsze lata swojej świetności, są niewykształcone i zwyczajnie głupie." Ech, jak dzieci:) Slash być może źle się wypowiedział o serialu, ale t Ryan pojechał po bandzie. Ja rozumiem, że się wkurzył na te słowa, ale mógł mu odpowiedzieć w bardziej kulturalny sposób.
-
Ok. Jako że wdałem się w dyskusję z moją lepszą połówką na temat pierwszego komentarza to wyjaśniam w razie czego że mógł on nie zabrzmieć tak jak chciałem. Oczywiście że homoseksualiści są prześladowani co uważam za złe. Nie znoszę jakiegokolwiek prześladowania "za odmienność" czy to religijną czy rasową czy inną. Ale uważam że środowisko LGBT CZASAMI grubo przesadza i dochodzi do absurdalnych sytuacji i oskarżeń o homofobię czy nienawiść w pierdołowatych sytuacjach. Jak na przykład tutaj... Facet ewidentnie obrócił kota ogonem szkoda Followill się przestraszył...
-
A tak w ogóle to utwory muzyczne to tzw "własność intelektualna" i ich właścicielami są wykonawcy. Więc jeśli im się tak spodoba to mogą prawa autorskie oddać każdemu za darmo jak i równie dobrze nigdy nikomu więc to wielki pan Ryan Murphy ze swoim fochem jest po prostu śmieszny...
-
Nie mam nic do gejów. Serio. Ale wnerwia mnie ich podejście "och jestem gejem nikt mnie nie lubi, o a ten krzywo na mnie patrzy homofob jeden, o ja biedny nieszczęśliwy" Dajcie spokój...
-
brawo dla Nathana. czytałam ten tweet na tweeterze i zastanawiałam się o co chodzi :D
-
Powiedz coś "złego" o gejach, to nazwą cię homofobem. Ja pitolę. Niech się oni na mózg leczą. Jak ja nie lubię gadki o tych bzdurach pt. tolerancja, bo jak przychodzi co do czego, to ci, którzy o to walczą, stają się paranoikami, wszędzie, w każdym słówku widzą nietolerancję, robią z ciebie ofiary, a całą resztę złem tego świata.
-
pedały żądzą teraz w Stanach, co poczać
-
nie jestem za nikim. on niepotrzebnie na nich naskoczył, ale oni też nie musieli się odwdzięczać ostrymi słowami.
-
Anna Gacek nie lubi Ryana Murphy'ego.
-
Tych dwóch gości to dupków. Jeden, gdyż dostał negatywną opinię, z którą nie mógł się pogodzić i drugi, gdyż zamiast rzeczowych argumentów poszedł w przytyki na temat homoseksualizmu producenta.
-
ano, z tą "kliszą" to fiasko, wiadomo, że można czegoś nie wiedzieć, ale czemu tak daleko do słownika? No paskudna klisza, paskudna
-
Nie wiem za kogo się ten facet z Glee ma. Bardzo zabawny komentarz o staniku, oczywiście gej nie omieszkał wykorzystać tego do oskarżeń o "homofobię" i "mowę nienawiści".
-
Okej, 'USe somebody' to świetna piosenka, ale bez przesady. Nie poradziłby sobie bez niej? I czy jakiś siedmiolatek ogląda Glee? Szczerze wątpię, argumenty z dupy wyciągnięte.
-
Padłem już przy - "Paltrhow"
-
Każdy ma prawo odmówić wykorzystania czegokolwiek w jakimkolwiek medialnym przedsięwzięciu, nie ważne czy to serial, czy reklama, czy jakaś akcja charytatywna. Dlatego tym bardziej nie rozumiem i wręcz nie podoba mi się postawa Murphy'a. Najpierw dzwoni i "grzecznie" pyta, a jak dostaje odpowiedź negatywną to od razu dostaje szału. Nie jest pępkiem świata. Pominę już komentowanie orientacji, bo kulturalni ludzie nie wymieniają ciosów po niżej pasa za pomocą portali społecznościowych (dot. jednej i drugiej strony), jest to zwyczajne faux pas.
-
Burak z Glee. Sodówka chyba uderzyła do głowy. Na miejscu KOL też nie chciałbym żeby Glee aranżowało tak zajebistą piosenkę, bo ich dotychczasowe aranżacje serialowe są żenujące i wszystkie na jedną nutę.
-
Coz, geje to zwykli ludzie - bycie homoseksualista najwyrazniej nie chroni przed byciem egzaltowanym dupkiem :)
-
Dziwna kalka językowa w tłumaczeniu. "Clishe" w tym kontekście to "stereotyp" (też: banał, komunał), nie klisza. W języku polskim to określenie nie funkcjonuje w taki sposób.
-
I dobrze, że ten z KOL mu nawrzucał. Grzeczniej niestety do tego kretyna się nie przemówi. Nie wszyscy marzą, żeby wziąć udział w jego kretyńskim serialiku i nie wszyscy sobie życzą, żeby przerabiać ich piosenki na kiczowate przesłodzone popowe wersje.
-
Ten gostek od Glee zachowuje się jakby ten serial był ważniejszy od leku na raka, a jak ktoś nie współpracuje, to popełnia zbrodnię przeciw ludzkości.
-
Myślę, że obie strony wyjdą zadowolone z tej wymiany zdań, bo i o Glee i o KOL będzie głośniej w mediach. :)
-
Cóż mówi się trudno :P
-
mnie trochę drażni to, że Murphy zauważa tylko prześladowanych za homoseksualizm. samobójstwa wśród nastolatków zdarzają się, niestety. tak samo jak prześladowanie. w "Glee" twórcy skupiają się tylko na Kurcie tak właściwie (mimo iż z założenia cały zespół składa się z "ofiar szkolnych")- ale pomyślcie o typowej szkole- kto byłby bardziej narażony na przemoc- świetnie ubrany gej czy ktoś brzydki z nizin społecznych, biedny i dodajmy jeszcze że np. nie podzielający typowych dla nastolatków amerykańskich wartości- tzn. posłuszny rodzicom, niepijący, chodzący do kościóła. nie lubię takiej jednostronności, jedynych poglądów, które są akceptowalne przez społeczeństwo... a KOL- no cóż, może wpis na twitterze nie był zbyt kulturalny, ale z drugiej strony- mają prawo przecież nie udzielić zgody na wykorzystanie ich piosenki.
-
@asiek86 Tyle, że właśnie te "dwa słówka" były dla niego najbardziej obraźliwe. To właśnie KOL nie mogli powiedzieć nic kreatywnego więc mu naubliżali ( nie tylko jemu bo całej społeczności homoseksualnej)On po prostu napisał to co sądził w tej sytuacji i nie wdawał się więcej w dyskusje.
-
Nie jestem fanką KOL, ale mają niezłą, ambitną muzykę. I to, że Murphy zwyzywał bardzo poważany w środowisku muzycznym zespół, tylko dlatego, że nie zgodzili się na użyczenie swojej piosenki w jego serialu, ie za dobrze o nim świadczy, prawda? Pan Rayan zachłysnął się popularnością, i zapomniał że bycie w Glee, nie jest marzeniem KAŻDEGO. Gratulacje dla panów z KOL, za postawienie się.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX




