30.12.2011 17:02

Gry o tron

Synowie Anarchii (Sons of Anarchy)  sezon 4

produkcja: Kurt Sutter,Shawn Ryan

Kapitalny serial i tyle. Wciąż mógłbym powtarzać te same zalety "Sons of Anarchy", których jest naprawdę bardzo wiele. Czwarty sezon utrzymuje fantastyczny poziom poprzedniej serii, jedyne o co mógłbym się przyczepić to trochę słabszy odcinek finałowy. Spodziewałem się wielkiego uderzenia i zwrotu akcji jak w 3 sezonie. Tu tego zabrakło - mamy raczej otwarcie wątków na kolejną serię, w której z pewnością będzie działo się wiele. Ale sam finał to jedynie maleńki minusik - pozostałe odcinki mają niesamowity scenariusz, są świetnie zagrane przez team aktorów, a przede wszystkim pokazują, że Kurt Sutter ma na ten serial jeszcze sporo pomysłów, które często mogą zaszkować widza. Jak zwykle warto też wsłuchać się w soundtrack z serialu z niezwykłą wersją "House of the rising sun" w finale. W centrum wydarzeń czwartego sezonu znów są Jax i Clay. Ten pierwszy dąży do odejścia z klubu i normalnego życia z Tarą i dziećmi. Clay za wszelką cenę chce trzymać swoje sekrety jak najdalej od Jaxa, ale pojawienie się listów, wejście klubu we współpracę z kartelem, coraz większe dolegliwości z ręką - spędzają mu sen z powiek. Sons of Anarchy znaleźli się też pod lupą władz. W Charming zjawia się specjalny oddział, który chce dotrzeć do członków IRA i kartelu narkotykowego. Ale aby tego dokonać najpierw muszą rozpracować Sonsów. Jak zwykle więc SoA będą mieli naprawdę sporo na głowie. Aktorsko ten sezon należy moim zdaniem do Charlie Hunnama i Katey Sagal. Zwłaszcza ten pierwszy gra niesamowicie i wg mnie w 2011 roku lepsi od niego byli tylko Holt McCallany i Damien Lewis. A Sagal ma za sobą najlepszy występ aktorski w karierze. Siłą "SoA" jest jednak to, że drugi a nawet trzeci plan też gra fantastycznie i jest niezwykle przekonujący. Polecam uważne oglądanie serialu z wychwytywaniem aktorskich smaczków i niespodziewanych występów (David Hasselhoff). A to co mnie najbardziej przyciąga do "SoA" to klimat. Tą produkcję po prostu fantastycznie się ogląda - każdy odcinek trzyma w napięciu od początku do końca i dostarcza czystej przyjemności obcowania z serialem najwyższej próby.`

Zobacz także

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (2)

  • milla13

    0

    pomimo, że uwielbiam serial, to miałam nadzieję na ostatnią serię. wszystko szło w dobrym kierunku, po ludzku ku wielkiemu finałowi. wiem, ze nie zabija się kury znoszącej złotej jajka, ale zrobiłoby to dobrze dla serialu...

    mnie uderza cudowna klamra muzyczna - na dzień dobry GENIALNY Joshua James i "coal war" i na do widzenia "House of the rising Son".

  • blacke

    0

    Dla mnie ten sezon wyglądał trochę tak, jakby miał być ostatnim, więc pojechali po bandzie wikłając bohaterów w sytuacje bez wyjścia, ale w ostatnim momencie serial dostał przedłużenie i trzeba było jednak owo wyjście znaleźć. Nie wyszło to ostatecznie tak źle, ale trochę niezgrabności pozostało. Szczególnie nie podobał mi się wątek Juice'a, od początku nieco wymuszony, a ostatecznie pozostawiony bez jakiejkolwiek konkluzji.
    Całościowo jednak sezon oczywiście bardzo dobry, emocjonujący i jak zawsze fenomenalnie się oglądający. A finałowe
    "House of the rising sun" wyśmienite.

    Podpisując się pod wszelkimi zachwytami nad Sagal, której przecenić nie sposób, dołączę wielkie uznanie dla Perlmana świetnie radzącego sobie z coraz podlejszą rolą. Muszę też wspomnieć nazwiska Hurst, Coates, Flanagan, Siff i Callie - są wspaniali. No i nagroda specjalna dla McKinnona.
    Ciężko mi natomiast dołączyć do pochwały Hunnama, który wydaje mi się najsłabszym ogniwem tej wspaniałej obsady, co szczególnie mocno widać było w tym sezonie (ogólnie mam wrażenie, że z sezonu na sezon jest coraz słabszy). Wiecznie ta sama, zacięta mina, którą można sobie dowolnie interpretować (plus okazjonalne problemy z akcentem) - to nie jest dla mnie aktorstwo najwyższych lotów. O dziwo nie przeszkadza mi to zbytnio w oglądaniu serialu, a nawet w lubieniu tej postaci. Poza tym jest sexy... ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Blogi znajomych m.broniszewski